Dzisiaj jest NYC 20:40:09 / Warszawa 02:40:09
* * * organizacje lub osoby zainteresowane współpracą prosimy o kontakt z redakcją myPolinfo *** prosimy o nadsyłanie nam informacji o polonijnych organizacjach wspierających polską kulturę ***
<< Wyœlij znajomemu
Co słychać w szerokim świecie? - splot plotek część 14


****PIJANE PELIKANY
Cztery pelikany, podejrzewane o upicie się substancjami wytwarzanymi przez morskie glony, zostały ujęte i poddane badaniom w ośrodku opieki nad dzikimi zwierzętami w południowej Kalifornii.

Zatrzymanie nastąpiło, gdy jeden z czwórki ptaków należących do gatunku pelikanów brązowych, zderzył się czołowo z przednią szybą samochodu, doznając uszkodzeń organów wewnętrznych oraz rany ciętej worka pod dziobem, służącego zwykle do przechowywania upolowanych ryb.

Poza nim policja zajęła się także jego trzema towarzyszami, którzy wałęsali się, najwyraźniej nietrzeźwi, po nadmorskiej ulicy w Laguna Beach, grożąc kolejnym wypadkiem.

Cała czwórka przeszła badania toksykologiczne, które wykazały, że ptaszyska są prawdopodobnie pod wpływem produkowanych przez glony substancji aminokwasowych, oddziaływujących na mózgi zwierząt, które je spożywają.

Po otrzymaniu wstępnych wyników dyrektor ośrodka pani Lisa Birkle ogłosiła ostrzeżenie dla kierowców i pieszych przed ptakami, zachowującymi się jakby były pijane lub zdezorientowane bądź przebywającymi w dziwnych miejscach.

Wykryte substancje, wytwarzane m.in. przez morskie algi z gatunku określanego nazwą Doumoi, od którego biorą nazwę kwasu domoicznego, mają właściwości odurzające i halucynogenne.

Do organizmu pelikanów dostały się prawdopodobnie wraz ze zjedzonymi przez nie rybami lub skorupiakami.

Skorupiaki skażone kwasem domoicznym były prawdopodobnie w 1961 roku przyczyną niezwykłego, napastliwego zachowania morskich ptaków w mieście Capitola na wybrzeżu kalifornijskim.

Relacje z dziwnych ataków ptactwa na ludzi i samochody zainspirowały Alfreda Hitchcocka, który kilka lat potem nakręcił słynny horror Ptaki.

****NA WSTECZNYM 56 km/h

O bezprecedensowym wyczynie pewnego niemieckiego kierowcy donoszą austriackie gazety. Niemiec wpadł w zach. Austrii w pułapkę radarową, jadąc z prędkością 56 km na godzinę na... wstecznym biegu.

Austriaccy policjanci przecierali oczy ze zdumienia.
To pierwszy kierowca, któremu udało się coś takiego – powiedział szef policji drogowej miasta Bludenz, w którym rozegrały się te wydarzenia.

Policjanci najpierw upewnili się, że ich radar działał poprawnie, a następnie sprawdzili, czy pojazd Niemca w ogóle może się tak szybko poruszać na wstecznym biegu.
Okazało się, że jest to możliwe.

Ponieważ Niemiec wpadł w pułapkę na obszarze, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 40 km na godzinę, zapłacił mandat w wysokości 29 euro.





autor ciekawska
Dodano: 2006-07-05   Komentarze: (0)


  Twój komentarz
autor